Właściciel nie ma czterech oddzielnych problemów: finansowego, prawnego, podatkowego i technologicznego. Ma jedną decyzję biznesową, której konsekwencje przechodzą przez kilka specjalizacji jednocześnie.
Każdy ekspert widzi swój fragment
Prawnik patrzy na ryzyko umowne, doradca podatkowy na obciążenia, IT na wykonalność techniczną, a CFO na ekonomikę i finansowanie. Każda opinia może być prawidłowa i nadal nie dawać właścicielowi jednej odpowiedzi.
Największe ryzyko powstaje pomiędzy specjalizacjami
Rozwiązanie korzystne podatkowo może komplikować operacje. Rozwiązanie prawnie bezpieczne może być finansowo nieefektywne. System technicznie poprawny może nie odpowiadać na problem biznesowy, który miał rozwiązać.
Właściciel nie powinien sam tłumaczyć ekspertów sobie nawzajem
Przy większym projekcie koordynacja staje się osobnym zadaniem. Ktoś musi pilnować celu biznesowego, zależności pomiędzy rekomendacjami oraz wpływu każdej z nich na całą organizację.
Business Advisory zaczyna się od decyzji, nie od listy usług
Najpierw trzeba określić, jaką decyzję firma musi podjąć. Dopiero później ustalić, jakiej wiedzy potrzeba, aby tę decyzję dobrze przygotować.
Nie każdy projekt wymaga wielu doradców
Czasami wystarczy analiza CFO. W innych sytuacjach potrzebny jest prawnik, podatkowiec, specjalista IT albo kilka osób. Istotne jest dopasowanie kompetencji do problemu, a nie budowanie dużego zespołu dla samego zespołu.
Jeden projekt powinien mieć jedną perspektywę właścicielską
Eksperci mogą odpowiadać za swoje obszary, ale rekomendacje powinny prowadzić do spójnej decyzji. Właśnie na tym polega wartość koordynowanego Business Advisory 360°.
Problem warto najpierw dobrze zdiagnozować.
Jeżeli problem nie mieści się w jednym dziale ani jednej specjalizacji, warto zacząć od uporządkowania decyzji, którą firma naprawdę musi podjąć.
Porozmawiajmy