Dobra księgowość jest fundamentem. CFO pojawia się wtedy, gdy same poprawnie zaksięgowane liczby przestają wystarczać do podejmowania decyzji o rozwoju, płynności, rentowności i finansowaniu.
Księgowość i zarządzanie finansami odpowiadają na inne pytania
Księgowość porządkuje to, co już wydarzyło się w przedsiębiorstwie. Właściciel i zarząd coraz częściej potrzebują natomiast odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości: co się stanie, jeżeli firma zainwestuje, zwiększy zatrudnienie, otworzy oddział, zmieni ceny albo weźmie kolejne finansowanie.
Potrzeba CFO zwykle pojawia się wraz ze skalą
Na początku właściciel zna klientów, koszty i procesy niemal intuicyjnie. Wraz ze wzrostem pojawiają się kolejne oddziały, menedżerowie, produkty, finansowanie i inwestycje. Danych jest więcej, ale paradoksalnie coraz trudniej zrozumieć, co naprawdę dzieje się w firmie.
Sygnałem nie musi być bałagan
Często księgowość działa prawidłowo, a firma jest dobrze zorganizowana. Problem zaczyna się wtedy, gdy decyzje stają się droższe, a raporty nie odpowiadają na pytanie, gdzie powstaje wynik, co obciąża cash flow i czy planowany rozwój jest bezpieczny.
CFO nie jest kolejnym poziomem administracji
W średniej firmie potrzeba CFO nie musi oznaczać tworzenia pełnoetatowego stanowiska. Czasami wartością jest jednorazowa diagnoza, czasami projekt, a czasami regularny partner dla właściciela lub zarządu. Punkt wyjścia stanowi problem biznesowy, nie forma zatrudnienia.
Najważniejsze jest to, czy liczby prowadzą do decyzji
Jeżeli raport odpowiada na pytanie „jaki był wynik?”, ale nie pomaga odpowiedzieć „co powinniśmy zrobić?”, firma potrzebuje dodatkowej warstwy zarządczej. To właśnie w tym miejscu zaczyna się rola CFO.
Dobre pytanie brzmi inaczej
Zamiast pytać, czy firma „jest już wystarczająco duża na CFO”, lepiej zapytać, czy obecny sposób zarządzania finansami daje właścicielowi wystarczającą informację do bezpiecznego podejmowania decyzji.
Problem warto najpierw dobrze zdiagnozować.
Jeżeli odpowiedź na najważniejsze pytania biznesowe nadal wymaga intuicji i ręcznego składania danych z wielu miejsc, warto sprawdzić, czego brakuje w obecnym modelu zarządzania.
Porozmawiajmy